Inflacja w strefie euro wyraźnie niżej
Spadek był szeroki: inflacja energii obniżyła się do 8,7% r/r z 10,8%, usług do 3,2% z 3,5%, a żywności, alkoholu i tytoniu do 1,6% z 1,9%. Również inflacja bazowa, liczona bez energii, żywności, alkoholu i tytoniu, spadła do 2,4% r/r z 2,6%, co osłabia obawy o utrwalenie presji cenowej w komponentach bazowych.
Patrząc na dane po wyrównaniu sezonowym dostrzec można sygnały przyhamowania momentum w usługach - tu wzrost w czerwcu wyniósł 0,2% m/m wobec 0,3% m/m w kilku poprzednich miesiącach. Również w inflacji bazowej jest uspokojenie – w czerwcu było 0,1% m/m wyr. sez. wobec 0,2% i 0,3% w 2 poprzednich miesiącach.
Dane wspierają scenariusz łagodniejszego nastawienia EBC, wskazują na szanse dość szybkiej normalizacji inflacji po szoku naftowym i tym samym redukują presję na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, choć inflacja póki co pozostaje powyżej celu 2%.
Czerwcowy PMI dla polskiego przemysłu wyraźnie rozczarował,
spadając do 46,1 pkt z 49,4 pkt w maju, wobec oczekiwań poprawy w okolice 49,7 pkt. Odczyt wskazuje na ponowne pogłębienie dekoniunktury w przemyśle, głównie za sprawą słabego popytu — nowe zamówienia spadały najszybciej od roku, a zamówienia eksportowe najmocniej od lipca 2025 r. Słabszy portfel zamówień przełożył się na spadek produkcji, ograniczanie zakupów i zatrudnienia oraz wzrost zapasów niesprzedanych wyrobów. Pozytywnym elementem raportu było dalsze osłabienie presji cenowej, ale ogólna wymowa danych pozostaje negatywna.
Do danych PMI podchodzimy ze sporą dozą dystansu – krajowy przemysł per saldo od 2025 jest w fazie umiarkowanego ożywienia, a literalne odczytywanie PMI, będącego przez większość tego czasu poniżej neutralnego poziomu 50, sugeruje coś wręcz odwrotnego. Czerwcowy odczyt odbieramy jako sygnał ostrzegawczy, że normalizacja koniunktury w sektorze po szoku naftowym może być wyboista.
Wczorajsze dane z USA miały lekko chłodzący wydźwięk
Czerwcowy ISM dla przemysłu spadł do 53,3 z 54,0, pozostając jednak wyraźnie powyżej granicy 50 i tym samym sygnalizując szósty miesiąc ekspansji sektora. Struktura była umiarkowanie pozytywna: nowe zamówienia i produkcja nadal rosły, choć wolniej, a komponent zatrudnienia poprawił się i jest tuż poniżej progu ekspansji. Jednocześnie pojawił się wyraźny sygnał zmniejszenia presji kosztowej. Nieco słabszy sygnał napłynął także z rynku pracy: według ADP sektor prywatny dodał w czerwcu 98 tys. miejsc pracy, mniej niż oczekiwano i mniej niż 122 tys. w maju.
Wzrost zatrudnienia był skoncentrowany głównie w usługach, zwłaszcza w edukacji i ochronie zdrowia, podczas gdy zatrudnienie w przemyśle wzrosło o 5 tys. Łącznie dane sugerują, że gospodarka USA wciąż zachowuje odporność, ale momentum aktywności i zatrudnienia nieco słabnie, przy jednoczesnym łagodzeniu presji cenowej. Taki zestaw odczytów powinien być neutralny lub lekko gołębi dla oczekiwań wobec Fed, choć kluczowe znaczenie dla rynku będzie miał dzisiejszy oficjalny raport payrolls.
EUR-USD reaguje na niskie odczyty inflacyjne w strefie euro i wciąż jastrzębiego Warsha
Kurs głównej pary wczoraj cofnął się o 0,4% i kończył dzień poniżej 1,14. Euro na tu i teraz mogło być osłabione przez słabszy od oczekiwań odczyt czerwcowej inflacji w strefie euro, który ogranicza możliwość dalszego zacieśniania polityki EBC. Słabsze dane z USA (ADP, ISM) również zdejmują nieco presji z Fed, ale w mniejszym stopniu. Jednocześnie wczorajsze wystąpienie K. Warsha w Sintrze nadal miało dość jastrzębi wydźwięk i umacniało dolara.
zawraca w okolicy 4,30
Wczoraj kurs pary przejściowo rósł powyżej 4,30, ale ostatecznie cofnął się pod ten poziom i kończył dzień w okolicy 4,2930. Złoty umacniał się w otoczeniu silniejszego dolara, co sugeruje, że psychologiczny opór w okolicy 4,30 może być miejscem kumulacji zakładów pod spadkową korektę. Krajowy dług wczoraj kosmetycznie się umocnił, o 1-2 p.b. Niskie rentowności krajowego długu nie sprzyjają dalszemu umocnieniu, ale jednocześnie wciąż spadające ceny ropy wspierają scenariusze dezinflacyjne, a co za tym idzie również spadki rentowności.
Dziś o 11:00 opublikowane zostaną dane o stopie bezrobocia w strefie euro za maj
Konsensus rynkowy zakłada utrzymanie stopy bezrobocia na poziomie 6,3%, czyli bez zmian względem poprzedniego miesiąca.
O 14:30 opublikowana zostanie tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Konsensus wynosi 218 tys. wobec 215 tys. tydzień wcześniej.
O 14:30 opublikowany zostanie raport z rynku pracy w USA za czerwiec. Konsensus zakłada utrzymanie bezrobocia na poziomie 4,3%, przyrost miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 112,5 tys., wobec 172,0 tys. w maju.
O 16:00 poznamy dane o zamówieniach na dobra bez środków transportu w USA za maj. Konsensus wskazuje na wzrost o 1,3% m/m, tyle samo co w poprzednim miesiącu.
O 16:00 poznamy również dane o zamówieniach w przemyśle w USA za maj. Konsensus zakłada spadek o 2,0% m/m wyr. sez. po wzroście o 4,8% m/m miesiąc wcześniej.