Samsung shares fell nearly 8% as investors questioned whether record profit hopes and AI memory demand had already been priced in.

We wtorek akcje Samsunga spadły ponad 8%, mimo że firma zapowiedziała, iż może to być jej najbardziej dochodowy kwartał w historii.

Kursy spadły maksymalnie o 7,9%, mimo że Samsung prognozuje zysk operacyjny za II kwartał w wysokości 89,4 bln wonów, czyli 19-krotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.

Reakcja nie wynikała ze słabych liczb, lecz z tego, czy rynek nie uwzględnił już tych dobrych wiadomości oraz z wątpliwości, czy popyt na pamięci napędzany przez AI może dalej rosnąć w tym tempie.

Boom AI zmienia bilans Samsunga

Liczba robi wrażenie, ale mechanizm jest prosty — duże firmy technologiczne mocno inwestują w centra danych dla AI.

To zwiększa popyt na pamięć wysokiej przepustowości (HBM), jednocześnie ograniczając podaż konwencjonalnych układów DRAM i NAND stosowanych w serwerach, telefonach i komputerach PC.

To ograniczenie podaży podniosło ceny.

Wyniki Samsunga za pierwszy kwartał już wskazywały na ten sam trend.

Dział Device Solutions odnotował w I kwartale przychody na poziomie 81,7 bln wonów oraz zysk operacyjny 53,7 bln wonów, przy czym biznes pamięci skorzystał z „wysokowartościowego popytu ze strony AI” i ograniczonej podaży w branży.

II kwartał ma znaczenie także dlatego, że Samsung rozpoczął komercyjne dostawy HBM4 — to pierwszy okres, gdy najnowszy produkt pamięciowy dla AI może zacząć przyczyniać się do przychodów.

Korea Investment & Securities zauważył, że inwestorzy będą obserwować, jak dostawy i ceny HBM4 wpłyną na podział wyników według działów publikowany 30 lipca.

Dlaczego akcje Samsunga spadają mimo oczekiwań rekordowego zysku

Prognoza Samsunga wyglądała imponująco na papierze, ale inwestorzy nie byli zaskoczeni.

Analitycy już wcześniej intensywnie podnosili prognozy przed ogłoszeniem wyników, gdy ceny DRAM i NAND gwałtownie rosły, a popyt ze strony centrów danych dla AI ograniczał podaż.

Financial Times podał, że ceny kontraktowe DRAM i NAND wzrosły kwartalnie o 44% i 53%, co pomogło Samsungowi odnotować trzeci z rzędu kwartał z rekordowym zyskiem operacyjnym.

To stworzyło klasyczną sytuację sprzedaży po publikacji wyników.

Gdy kurs akcji już wcześniej rósł w oczekiwaniu na znakomity kwartał, nawet rekordowy zysk może nie wystarczyć, jeśli firma nie przebije najbardziej optymistycznych nieoficjalnych oczekiwań (tzw. „whisper numbers”).

Analitycy wskazują też, że inwestorzy nadal obawiają się, czy boom na infrastrukturę AI będzie mógł trwać bez opóźnień, presji finansowania lub oznak nadpodaży.

Pojawiają się też wątpliwości specyficzne dla firmy — to dział pamięci napędza wyniki, ale inwestorzy wciąż chcą dowodów, że dział foundry, segment mobilny i dział elektroniki użytkowej nie są ściskane przez ten sam cykl kosztów komponentów, który napędza zyski na chipach.

Pełne wyniki z 30 lipca będą istotne, ponieważ pokażą, czy ten rekordowy kwartał jest przekrojowy, czy w dużej mierze jednorazowym dodatkiem wynikającym z cyklu pamięci.

Analitycy są optymistyczni, ale z zastrzeżeniami

Optymistyczny scenariusz zakłada, że cykl pamięci wciąż ma perspektywy. Analityk Meritz Securities, Kim Sun-woo, powiedział, że ceny sprzedaży układów pamięciowych powinny rosnąć do końca roku.

Dodał, że tendencja rekordowych wyników Samsunga może utrzymać się do 2026 r., przy czym podaż pamięci prawdopodobnie pozostanie poniżej wzrostu popytu przynajmniej do końca 2029 r.

Ale reakcja kursu akcji pokazuje, że oczekiwania są teraz bardzo wysokie.

Analityk Kiwoom Securities, Han Ji-young, ostrzegł, że historyczny kwartał może nie wystarczyć, jeśli inwestorzy już się go spodziewali.

Według Finance BigGo Han stwierdził, że rzeczywiste oczekiwania rynku mogły przekraczać poziom 85 bln wonów, co pozostawia pole do presji sprzedażowej, jeśli zaskoczenie wynikami nie będzie wystarczające.