
Akcje Alphabet (GOOG) wzrosły o 4.1% podczas handlu w poniedziałek, gdy spółka macierzysta Google rozpoczęła swoją pierwszą sesję jako członek indeksu Dow Jones Industrial Average, zastępując Verizon Communications w 30-społkowym benchmarku.
Zmiana w składzie indeksu, ogłoszona w ubiegłym tygodniu, stanowi kamień milowy dla Alphabetu.
Jednak ponieważ Dow jest indeksem ważonym cenowo, a nie według kapitalizacji rynkowej, analitycy nie oczekują, że akcje otrzymają taki sam impuls od pasywnych przepływów inwestycyjnych, który zazwyczaj towarzyszy wejściu do S&P 500.
Akcje skorzystały również na szerszym odbiciu w spółkach technologicznych po gwałtownej wyprzedaży z zeszłego tygodnia.
Fundusz ETF Roundhill Magnificent Seven, który do piątku w czerwcu spadł o 13% i zmierzał ku najgorszemu miesiącowi od uruchomienia w kwietniu 2023 r., zyskiwał na wartości wraz z kilkoma ze swoich największych składników.
Meta Platforms, Amazon i Tesla zanotowały wzrosty powyżej 2% każda, podczas gdy Nvidia i Microsoft zyskały ponad 1%. Apple odstawał od grupy z umiarkowanym wzrostem 0.1%.
Ograniczenia infrastruktury AI w centrum uwagi
Nastroje inwestorów wpłynęły także doniesienia, że Google ograniczył dostęp Meta do swoich modeli sztucznej inteligencji Gemini, ponieważ popyt przekroczył dostępną moc obliczeniową.
Według Financial Times, Google poinformował Meta około marca, że nie może zapewnić całej pojemności Gemini, którą spółka społecznościowa chciała nabyć.
Ograniczenia pozostają w mocy i opóźniły część wewnętrznych projektów AI Meta, jednocześnie skłaniając firmę do zachęcania pracowników do bardziej efektywnego wykorzystania tokenów AI.
Kilka innych klientów Google również odczuło skutki limitów mocy obliczeniowej, choć w mniejszym stopniu.
Meta doświadczyła większych zakłóceń z powodu wyjątkowo dużego popytu na modele AI Google.
Ograniczenia uwypuklają rosnące wąskie gardła infrastruktury w całym przemyśle sztucznej inteligencji, gdzie gwałtownie rosnący popyt na zaawansowane modele przewyższył dostępne zasoby obliczeniowe pomimo ogromnych inwestycji w układy scalone, centra danych i zasilanie.
Google podjął działania mające na celu zwiększenie mocy obliczeniowej, w tym podpisał na początku tego miesiąca umowę z SpaceX na wynajem dodatkowych zasobów obliczeniowych za 920 mln USD miesięcznie.
Podczas konferencji wynikowej Alphabet za pierwszy kwartał w kwietniu, dyrektor generalny Sundar Pichai przyznał istnienie ograniczeń pojemnościowych.
„Oczywiście w krótkim terminie jesteśmy ograniczeni mocą obliczeniową” — powiedział Pichai. „Na przykład nasze przychody z usług chmurowych byłyby wyższe, gdybyśmy byli w stanie sprostać popytowi.”
Alphabet odnotował 63% wzrost przychodów w segmencie usług chmurowych w pierwszym kwartale, co jest najsilniejszym wzrostem od czasu, gdy firma zaczęła ujawniać tę wartość w 2019 r.
Firma poinformowała również, że przychody z chmury przekroczyły po raz pierwszy 20 mld USD, podczas gdy backlog podpisanych, lecz niezrealizowanych kontraktów chmurowych niemal podwoił się kwartał do kwartału, do ponad 460 mld USD.
Sytuacja techniczna pozostaje mieszana
Pomimo poniedziałkowych zysków, perspektywy techniczne Alphabet pozostają mieszane.
Akcje wzrosły o 96% w ciągu ostatnich 12 miesięcy i nadal notowane są około 11% powyżej swojej 200-dniowej prostej średniej ruchomej na poziomie $314.41, co sugeruje, że długoterminowy trend wzrostowy pozostaje nienaruszony.
Jednak krótkoterminowy impet jest słabszy. Alphabet notowany jest 2% poniżej swojej 20-dniowej prostej średniej ruchomej na poziomie $359.34 i 4.9% poniżej 50-dniowej prostej średniej ruchomej na poziomie $369.57, co wskazuje, że akcje znajdują się w fazie odbicia, a nie w utrwalonym wybiciu.

20-dniowa średnia ruchoma pozostaje również poniżej 50-dniowej średniej ruchomej, co jest niedźwiedzim sygnałem przecięcia i sugeruje, że ostatnie rajdy napotkały silniejszą presję sprzedażową niż wcześniej w długoterminowym wzroście.