Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, czyli JSW daleka jest od sielanki.

Dramat pod ziemią, czyli na finansowym zakręcie

Górnicy, chcąc ratować firmę, zgodzili się na bolesne wyrzeczenia, w tym zawieszenie 14. pensji za 2026 rok, przesunięcie tej wypłaty za 2025 rok aż na 2027 rok, a nagrodę barbórkową rozbito na raty.

Do tego doszło zawieszenie deputatu węglowego. Przewodniczący Związku Zawodowego „Kadra”, Marek Płocharski, stawia sprawę jasno: załoga oddaje z domowych budżetów potężne pieniądze, ale co w zamian daje zarząd?

Związkowcy zarzucają władzom spółki bezczynność i niewywiązanie się z obietnic stabilizacji finansowej, w tym brak skutecznego pozyskania 2,9 mld PLN z Funduszu Reprywatyzacji. Spółka generuje straty i zalega ze składkami do ZUS oraz innych podmiotów.

Co gorsza, z powodu braku środków na materiały, na kopalniach wstrzymano remonty i przebudowy. To prosta droga do tragedii, co chociażby pokazały wydarzenia ostatnich tygodni z Chin, związkowcy wprost alarmują o rosnącym ryzyku wypadków i grożą powiadomieniem Wyższego Urzędu Górniczego.

Zarząd JSW odpiera zarzuty, tłumacząc, że od miesięcy prowadzi intensywne działania restrukturyzacyjne, a program naprawczy teoretycznie jest już na finiszu. Priorytetem ma być bezpieczeństwo i ochrona miejsc pracy.

Pewnym oddechem dla spółki jest podpisana z Ministerstwem Energii umowa dotacyjna na finansowanie odejść pracowników na urlopy górnicze oraz urlopy dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla. Pytanie, czy to wystarczy, by ugasić tak duży pożar?

Na zamknięciu giełdy w piątek 26 czerwca, akcje JSW spadły o mocne 3,62% do poziomu 24,20 PLN.

Wykres. Kurs akcji JSW

Źródło: TradingView.

Zobacz również: 

Miedziowy powrót do normalności. Symboliczne zyski KGHM

Zupełnie inne nastroje panują w Lubinie. Polska Miedź po rocznej przerwie wraca do dzielenia się zyskiem.

Inwestorzy, którzy posiadali akcje na koniec sesji 23 czerwca 2026 roku (dzień dywidendy ustalono na 25 czerwca), mogą szykować portfele, wypłata środków nastąpi 9 lipca 2026 roku.

Spółka przeznaczy na ten cel 300 mln PLN z wypracowanego w 2025 roku zysku netto, który wyniósł blisko 1,95 mld PLN.

Z perspektywy matematyki szału nie ma. Akcjonariusze otrzymają 1,50 PLN na akcję, co daje symboliczną stopę dywidendy na poziomie 0,41%. Pozostała część zysku (ponad 1,64 mld PLN) zasili kapitał zapasowy.

Zarząd i Rada Nadzorcza tłumaczą to koniecznością zachowania równowagi między nagradzaniem inwestorów a finansowaniem ambitnych planów inwestycyjnych.

Dla giełdowych wyjadaczy ta stawka to grosze w porównaniu z historią. W czasach wielkiej hossy surowcowej z zysku za 2011 rok KGHM wypłacił rekordowe 28,34 PLN na akcję (stopa dywidendy blisko 20%). Dzisiejsze 1,50 PLN to powtórka stawek z lat ubiegłych, ale rynkowi optymiści widzą tu coś więcej.

Solidna poduszka finansowa pozostawiona w spółce może stać się fundamentem pod znacznie grubsze przelewy w kolejnych latach. Co więcej, KGHM pokazuje, że jest w stanie zarówno odłożyć zysk na strategiczne cele i budowanie kapitału, jak i podzielić się zyskiem z akcjonariuszami.

Na zamknięciu giełdy w piątek 26 czerwca, akcje KGHM spadły o symboliczne 0,53% do poziomu 327,75 PLN.

Wykres. Kurs akcji KGHM Polska Miedź

Źródło: TradingView.

Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”

Dwaj giganci, jedna lekcja dla inwestora

Porównanie JSW i KGHM to klasyczny podręcznikowy przykład analizy ryzyka. JSW walczy o przetrwanie, balansując na krawędzi konfliktu społecznego i technicznego paraliżu. Mimo kolejnych transzy rządowej pomocy, problemy w spółce systematycznie narastają.

KGHM, choć nie rozpieszcza stopą zwrotu, udowadnia, że miedź ma stabilniejszy grunt pod nogami niż węgiel. Dla akcjonariuszy wniosek jest prosty: czasem symboliczna dywidenda i spokój są warte więcej niż obietnice zysków w spółce, w której grunt pod nogami dosłownie się pali.

Zobacz również: Akcje JSW oszalały! Ceny węgla uderzają w rynek po tragedii w Chinach