Gdy Satya Nadella kieruje strumień miliardów na infrastrukturę sztucznej inteligencji, gdzieś muszą pojawić się oszczędności.
Cyfrowa czystka w cieniu algorytmów
Według doniesień medialnych, które mogą doczekać się oficjalnego potwierdzenia już w przyszłym tygodniu, nowa fala zwolnień obejmie etaty w działach consultingowych, sprzedaży oraz w dywizji gamingowej Xbox.
Według danych z zeszłorocznego raportu dla SEC na dzień 30 czerwca 2025 roku korporacja zatrudniała około 228 000 pracowników na pełny etat. Redukcja na poziomie niespełna 2,5% oznacza więc bezlitosne pożegnanie z ponad 5000 specjalistów z różnych sektorów przedsiębiorstwa.
Co ciekawe, skala obecnych cięć mogłaby być zdecydowanie większa, gdyby nie wdrożony na początku 2026 roku program dobrowolnych odejść dla starszych stażem amerykańskich pracowników, z którego skorzystała około jedna trzecia uprawnionych osób. Microsoft odmówił oficjalnego komentarza w sprawie najnowszych doniesień, jednak giełda reaguje nerwowo.
Podobna sytuacja miała w krakowskim oddziale HSBC, gdzie obowiązki pracowników zostały oddelegowane do innego kraju. Choć tym razem jest inaczej, skala masowych zwolnień robi się naprawdę porażająca.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule:
Akcje Microsoft zamknęły ostatnie sesje ze stratą sięgającą 19% w skali miesiąca, zbliżając się do niepokojącego poziomu 52-tygodniowego minimum.
Wall Street zaczyna bowiem głośno pytać, kiedy gigantyczne nakłady na sztuczną inteligencję zaczną przynosić realne, namacalne zyski dla akcjonariuszy, którzy coraz ostrożniej podchodzą do entuzjazmu wokół cyfrowych asystentów.
Amerykańscy giganci technologiczni nieustannie poszukują balansu między innowacją a rentownością operacyjną, co bezpośrednio przekłada się na stabilność zatrudnienia.
Wykres. Kurs akcji Microsoft

Źródło: TradingView.
Zobacz również:
Czerwony pierścień śmierci nad marką Xbox
Najgłośniejsze echa tej restrukturyzacji pobrzmiewają jednak w świecie gamingu. Xbox, który jeszcze niedawno rzucał wyzwanie konkurencji poprzez spektakularne przejęcia studiów deweloperskich, teraz sam staje pod ścianą.
Pod przewodnictwem nowej dyrektor zarządzającej, Ashy Sharmy, przechodzi niezwykle bolesny i gwałtowny „reset”.
Wewnętrzne notatki ujawniają drastyczny spadek marży rentowności do poziomu zaledwie 3%, a gigantyczne wydatki rzędu ponad 20 mld USD na treści, rozwój platformy oraz subsydiowanie sprzętu w ostatnich latach po prostu nie przełożyły się na oczekiwany wzrost przychodów.
Bloomberg donosi, że dywizja gamingowa planuje drastyczne obcięcie budżetów marketingowych oraz masowe zwolnienia. Co istotne, to już się dzieje, czego doskonałym przykładem jest zamknięcie studia Ninja Theory, które zaledwie tydzień wcześniej prezentowało nadchodzącą (ale prawdopodobnie już anulowaną) grę Senua.
Czarny scenariusz zakłada nawet natychmiastowe odcięcie finansowania zewnętrznych projektów i anulowanie kluczowych gier. To jednak nie wszystko.
Serwis The Information wskazuje, że na korporacyjnym stole leżą radykalne opcje strategiczne: od głębokiej restrukturyzacji struktur po całkowite wydzielenie dywizji Xbox jako samodzielnej spółki zależnej (spinoff).
Konsumenci już teraz odczuwają kryzys komponentów na własnych portfelach, płacąc zdecydowanie więcej za konsole na całym świecie, a nadchodzące cięcia kadrowe mogą trwale zmienić układ sił na rynku gier wideo.
Zobacz również: Giełda załamie się przez sektor gier? Gigant ostrzega! Jego akcje właśnie obierają bezprecedensowy kierunek
Dolina Krzemowa w trybie przetrwania
Decyzje zarządu z Redmond wpisują się w szerszy, głęboko niepokojący trend na amerykańskim rynku technologicznym, medialnym i finansowym.
Choć ubiegłoroczne zwolnienia w Microsoft z lipca 2025 roku objęły niemal 4% globalnej załogi (około 9000 osób, po wcześniejszym zwolnieniu 6000 osób w maju), obecna fala mocno uderza w zmęczoną branżę.
Konkurencja giełdowa również nie próżnuje w redukcjach etatów, próbując za wszelką cenę zadowolić wymagających inwestorów. W tym samym roku Meta ogłosiła przecież plany redukcji zatrudnienia o kolejne 10% swoich pracowników, a Amazon konsekwentnie realizuje globalny plan likwidacji około 16 000 stanowisk pracy w różnych zakątkach świata.
Zobacz również: Akcje giganta runęły o 55%. Piracki powiew nostalgii pomoże upadającej spółce?
Źródło: Reuters.