Główne przyczyny osłabienia złotego to widoczny na rynkach akcji wzrost awersji do ryzyka, napędzany obawami o tempo zwrotu nakładów na AI, oraz globalnie umacniający się dolar, wspierany dodatkowo przez wyceny podwyżek stóp Fed. Co ciekawe, rynek nie reagował na znacząco niższe ceny ropy naftowej, które powinny wspierać waluty importerów netto tego surowca, w tym EUR i PLN.

Spadki cen ropy doprowadziły na krajowym rynku FI do wycofania się inwestorów z wyceniania podwyżek stóp NBP. Przy utrzymujących się oczekiwaniach na wyższe niż obecnie stopy EBC i Fed oznaczało to zawężanie implikowanego dyferencjału stóp, a tym samym niższą atrakcyjność złotego dla strategii carry trade.

W efekcie oddziaływania ww. czynników istotne zmiany zaszły w trendach analizowanych przez nas instrumentów, gdzie indeks dolara (DXY) wybił się górą ze średnioterminowej konsolidacji, EURUSD pokonał strefę wsparć 1,1460–1,14, a wybił się ponad strefę oporów 3,74–3,7550. Na ostatniej sesji tygodnia, głównie skutek dalszych wyraźnych spadków cen ropy, kursy ww. par próbowały zanegować te wybicia, jednak nie zakończyły się one sukcesem.

- prognoza na najbliższe dni

Uważamy w najbliższych dniach globalne otoczenie nadal będzie wspierać silniejszego dolara. Sytuację mogłyby zmienić słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, w szczególności NFP(czwartek), lub wyraźnie wyższy wstępny odczyt inflacji HICP ze strefy euro (środa), co mogłoby doprowadzić do przeszacowania rynkowych wycen ścieżek stóp Fed i EBC.

W naszej opinii ryzyka w horyzoncie co najmniej kilku dni są przesunięte w kierunku wyższych kursów i USDPLN, a najbliższe techniczne opory znajdują się odpowiednio w okolicy 4,30 oraz 3,80.

Rynek stopy procentowej

Na rynku stopy procentowej w ostatnim tygodniu krzywa dochodowości polskich obligacji przesunęła się w dół o ok. 20pb. Jednym z głównych czynników sprzyjających niższym rentownościom papierów był spadek cen ropy naftowej i oczekiwań inflacyjnych na świecie. Warto wspomnieć, że notowania rocznych swapów inflacyjnych w strefie euro i USA obniżyły się w ślad za zmianami na rynkach towarowych w okolice 2,2%, czyli w pobliże celów inflacyjnych banków centralnych.

Wydaje nam się, że po ostatnich zmianach rynkowych przestrzeń do kontynuacji trendu spadkowego rentowności wyczerpuje się. Niemniej, we wtorek GUS poda dane nt. czerwcowej inflacji, która powinna obniżyć się do 2,7% r/r wobec 3,1% w maju. Dalszy silny spadek inflacji połączony ze spadkiem oczekiwań inflacyjnych będzie sprzyjać łagodzeniu retoryki przez RPP. Wyceny instrumentów pochodnych w Polsce w piątek zaczęły wskazywać niewielkie prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych NBP w 2027. W scenariuszu bazowym zakładamy, że Rada zdecyduje się ostatecznie na poluzowanie polityki pieniężnej w 2h27 w łącznej skali 50pb. Zbliżająca się publikacja inflacji w Polsce obok silnie spadających cen surowców energetycznych sprzyjają konwergencji rynkowych wycen w kierunku naszych prognoz.

W Europie istotne będą również publikacje wskaźników inflacji zaplanowane na przełom czerwca i lipca. Dla strefy euro oczekiwany jest spadek inflacji HICP do 3,0% r/r z 3,2% w maju (przy stabilnej inflacji bazowej na poziomie 2,6% r/r). Warto zwrócić też uwagę na spadek w maju do 3,5% z 4,0% kwietniu rocznych oczekiwań inflacyjnych monitorowanych przez EBC. Wszystkie te sygnały tworzą pozytywne otoczenie do potencjalnego spadku rentowności obligacji w Polsce, które mogą krótkoterminowo obniżyć się w przypadku 2-letnich papierów poniżej 4,15% i 10-letnich poniżej 5,30%.