Inflacja w Polsce mocno w dół, Europa świętuje wzrosty

Od samego rana dobre nastroje panowały również w pozostałej części Starego Kontynentu.

Na parkietach europejskich nie brakowało indeksów zyskujących ponad 1%. Wśród nich znalazły się m.in. niemiecki DAX (+1,50%) oraz włoski FTSE MIB (+1,01%).

Na krajowym podwórku uwaga skupiła się przede wszystkim na wstępnym odczycie inflacji za czerwiec, który zaskoczył pozytywnie.

Według szacunków GUS w poprzednim miesiącu inflacja CPI obniżyła się do 2,5% r/r (konsensus: 2,8% r/r). Za kolejnym pozytywnym zaskoczeniem stały przede wszystkim spadek cen żywności oraz fakt, że ostatni szok cenowy na rynku surowców energetycznych nie rozlał się szeroko na całą gospodarkę.

Uwzględniając efekt powrotu 23-proc. stawki VAT na energię, inflacja CPI w najbliższych miesiącach powinna utrzymywać się w przedziale 2,5–3,0% r/r.

Taki poziom inflacji daje RPP komfort w kontynuowaniu polityki „wait and see”. Naszym zdaniem kolejnym ruchem w zakresie stóp procentowych będzie obniżka, choć na ten moment najprawdopodobniej będziemy musieli poczekać do przyszłego roku.

Wall Street kończy najlepszy kwartał od 6 lat

Tymczasem za oceanem inwestorzy również zakończyli bardzo udany kwartał solidnymi wzrostami. Indeks S&P 500 postawił kropkę nad „i” i zyskał 0,79%, z kolei Nasdaq wzrósł o 1,68%. Dla obu indeksów był to najlepszy kwartał od sześciu lat.

Warto zauważyć, że wyniki indeksu S&P 500 w dużej mierze są pochodną fenomenalnych stóp zwrotu spółek powiązanych z sektorem półprzewodników oraz AI. Potencjalna korekta, która może nadejść w rozpoczynającym się kwartale, ma szansę przybrać charakter rotacyjny.

Wśród komponentów indeksu S&P 500 wciąż pozostaje liczna grupa spółek, które od początku roku wypracowały jedynie jednocyfrowe stopy zwrotu.

Naszym zdaniem, dopóki dane makroekonomiczne z USA pozytywnie zaskakują, ewentualne ruchy korekcyjne powinny mieć przede wszystkim charakter sektorowy, a nie „całościowy”. W momencie pisania komentarza giełdy azjatyckie siłą rozpędu witają III kwartał w dobrych nastrojach.

Japoński Nikkei zyskuje prawie 1%, z kolei indyjski Sensex około 0,5%. Negatywnie wyróżnia się „najgorętszy indeks I półrocza”, czyli koreański KOSPI (-1,5%).

Kontrakty terminowe na najważniejsze indeksy europejskie wskazują na lekko ujemne otwarcie. Zakładamy, że dziś inwestorzy przejdą już w stan wyczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy, które wyjątkowo zostaną opublikowane w czwartek.

Dlatego podczas środowej sesji nie spodziewamy się szczególnie dużej zmienności.