Od czerwcowego jastrzębiego zwrotu Fed inwestorzy mocniej oceniają atrakcyjność walut przez pryzmat rynkowych wycen przyszłej polityki pieniężnej głównych banków centralnych.

Na tej zmianie skorzystał dolar, wspierany zarówno przez perspektywę wzrostu gospodarczego USA w zakresie 2,2-2,3% w latach 2026-2028, jak i wycenę co najmniej jednej podwyżki stóp Fed w tym roku.

Rynek zakłada też jeszcze jedną podwyżkę stóp EBC o 25 pb do końca 2026. W Polsce, po niższym od konsensu odczycie inflacji CPI za maj, rynek wycofał się z wycenianych jeszcze na początku czerwca podwyżek stóp NBP.

Dodatkowo wczorajsze zaskoczenie niższą inflacją CPI za czerwiec sprawiło, że w wycenach zaczęła pojawiać się obniżka stóp w drugiej połowie 2027.

Zawęziło to wyceniany przez rynek dyferencjał stóp NBP wobec stóp głównych banków centralnych, zmniejszając atrakcyjność złotego w strategiach carry trade.

- prognoza na najbliższe dni

Obok mocnego globalnie dolara była to główna przyczyna deprecjacji PLN z ostatnich tygodni, która skierowała w pobliże górnego ograniczenia średnioterminowego trendu bocznego (4,3050), a na tegoroczne maksima.

W najbliższych dniach część czynników osłabiających PLN, zwłaszcza siła dolara, zostanie zweryfikowana przez dane makro, przede wszystkim z amerykańskiego rynku pracy. Odczyty wyraźnie powyżej konsensusu mogłyby nasilić oczekiwania na podwyżki stóp Fed, wzmacniając dolara i otwierając USDPLN drogę w kierunku strefy 3,81-3,86.

W przypadku EURPLN, przy spadającej inflacji w strefie euro, rynek może zacząć wycofywać się z wycen podwyżki stóp EBC, co naszym zdaniem wsparłoby złotego w relacji do euro i pozwoliło utrzymać EURPLN w średnioterminowym trendzie bocznym.

Na krajowym rynku długu wtorkowa sesja przyniosła wyraźny spadek rentowności obligacji. Impulsem dla wzrostu wycen papierów stały się publikacje danych o inflacji w Polsce oraz w kluczowych gospodarkach strefy euro, które okazały się znacznie niższe od oczekiwań rynkowych.

Pomimo niskich poziomów rentowności, podtrzymujemy tezę o utrzymującym się potencjale spadkowym w nadchodzących miesiącach.

Prognozujemy, że notowania instrumentów 2-letnich mogą zmierzać w stronę 4,0%, natomiast 10-letnich w kierunku 5,1%. Kluczowym wsparciem dla europejskiego rynku długu w środę powinny być dane HICP dla strefy euro.

W obliczu ostatnich odczytów rynek spekuluje nt. silniejszego spadku czerwcowej inflacji, możliwe że poniżej 3% r/r (wobec 3,2% w maju).

Rząd pożycza na potęgę, ale ratują nas obcokrajowcy

Pozytywny sentyment może zostać chłodzony przez informacje dotyczące wysokiej podaży długu w 3q26. Ministerstwo Finansów poinformowało, że planuje zaoferować obligacje o wartości od 60 do 100 mld PLN (dla porównania: w 1q i 2q sprzedaż wyniosła po 100 mld PLN), a dodatkowo zorganizować jedną lub dwie aukcje zamiany.

Nasze oczekiwania zakładały sprzedaż w okolicach 80 mld PLN (z 20% udziałem aukcji zamiany), co wskazuje na utrzymujący się wysoki popyt resortu finansów na finansowanie.

Presję na rynek wywierać będzie również planowana aktywność BGK, który zamierza uplasować obligacje FPC na sześciu aukcjach. W konsekwencji podtrzymujemy naszą tezę z raportu specjalnego z czerwca, że wysoka podaż sprzyja utrzymywaniu się asset swap spreadów na rynku długu na podwyższonych poziomach, z rosnącym ryzykiem wybicia się ASW 10Y powyżej 100pb.

Mimo wyzwań podażowych, istotnym wsparciem pozostaje popyt zagraniczny. Od początku 2026 portfele nierezydentów powiększyły się już o 31 mld PLN, z czego ponad 15 mld PLN przypada na ostatnie zakupy w maju.