Złoty walczy z euro i dolarem. zawraca z ważnego poziomu

Niższa od konsensusu inflacja HICP ze strefy euro za czerwiec br. lekko obniżyła wycenianą przez kontrakty FRA ścieżkę stóp EBC, w konsekwencji nieco osłabiła euro i pośrednio przyczyniła się do wyraźnego, względem dziennego maksimum (ok. 4,3050), cofnięcia kursu EURPLN.

Na rynku EURUSD ten sam czynnik wywierał presję na kurs, jednak próby kontynuacji trendu spadkowego były mało przekonujące. Warto dodać, że w godzinach porannych EURPLN, tuż po słabszym od oczekiwań ekonomistów odczycie czerwcowego indeksu PMI dla przemysłu z Polski, przetestował górne ograniczenie wielokrotnie wskazywanego przez nas średnioterminowego trendu bocznego, w okolicach 4,3050.

Zwrot od tych poziomów, wsparty oczekiwanym przez nas niewielkim na obecnym etapie wycofaniem się rynku z wycen podwyżek stóp EBC, wygląda na przynajmniej krótkoterminowy punkt zwrotny. W przypadku próby kontynuacji krótkoterminowego trendu wzrostowego nie przyniosły efektu, a maksima z końca czerwca nie były nawet poważnie testowane, gdyż zabrakło wsparcia dla dolara ze strony danych makro z USA, które były mieszane.

- prognoza na najbliższe dni

W czwartek uwaga inwestorów skoncentruje się na miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy, analizowanych przez pryzmat oczekiwań wobec ścieżki stóp Fed, które mogą pośrednio wpływać na dolara.

Dane wyższe od konsensusu, czego oczekujemy, mogą wskazanym kanałem wzmocnić USD i skierować kurs USDPLN bliżej 3,80.

W przypadku EURPLN zakładamy, że przynajmniej krótkoterminowo potencjał wzrostowy wyczerpał się lub jest bliski wyczerpania, a najbliższe wsparcia znajdują się w okolicy 4,28, kolejne zaś nieco poniżej 4,27.

Na krajowym rynku stopy procentowej w środę doszło do spadku rentowności obligacji. W trakcie sesji notowania polskich papierów wspierały dalsze spadki cen ropy naftowej, a także mocniejsze od oczekiwań obniżenie inflacji w strefie euro, w tym inflacji bazowej.

Zarówno w krótkim, jak i dłuższym terminie dostrzegamy potencjał do dalszego spadku rentowności polskich obligacji. W perspektywie 3q26 oczekujemy obniżenia rentowności 2-letnich polskich obligacji do 3,95%, 5-letnich do 4,55%, a 10-letnich do 5,10%, głównie pod wpływem globalnie spadających oczekiwań inflacyjnych. Zakładamy systematyczną tendencję do wypłaszczania się krzywej dochodowości oraz utrzymanie asset swap spreadów w sektorze 10 lat blisko 100 pb.

W centrum zainteresowania inwestorów podczas czwartkowej sesji znajdą się dane z amerykańskiego rynku pracy. Tym razem publikacja może mieć szczególnie duże znaczenie dla rynków. Od początku czerwca znacząco wzrosło prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w USA.

Aktualnie rynek w pełni wycenia podwyżkę stóp o 25pb, do przedziału 3,75–4,00% w 2026 oraz dodatkowo około połowę kolejnego ruchu. Zwraca przy tym uwagę, że spadki cen ropy naftowej obserwowane w ostatnich tygodniach nie miały większego znaczenia z punktu widzenia oczekiwanej polityki pieniężnej Fed.

Oczekiwać można, że nawet nieco mocniejsze od konsensusu ekonomistów dane nie będą miały istotnego wpływu na notowania amerykańskich obligacji. Jeśli jednak sytuacja na amerykańskim rynku pracy zaskoczyłaby ekonomistów negatywnie, rynki mogłyby zwrócić większą uwagę na spadające globalnie oczekiwania inflacyjne i zacząć wycofywać się z zakładów na podwyżki stóp procentowych. Taki rozwój wydarzeń byłby też zbieżny z naszym średnioterminowym scenariuszem w horyzoncie 3q26.